![-=[ Strona Filmowa poświęcona ekranizacji prozy Sapkowskiego ]=-](../design/main/gora.jpg) |
|
|
 |
| |
Odcinek II - "Nauka"
Publikujemy wybrane fragmenty scenariusza drugiego odcinka serialu "Wiedźmin" zatytułowanego "Nauka".
Odcinek ten nie bazuje na twórczości Andrzeja Sapkowskiego ani Macieja Parowskiego
(autora scenariusza do komiksu Bogusława Polcha "Wiedźmin: Zdrada").
Jedynym i niepodzielnym autorem scenariusza jest Michał Szczerbic.
Drugi odcinek serialu opisuje końcowy etap szkolenia Geralta. Poczesną rolę pełni w nim wiedźminka Adela, której
w dzieciństwie mały Geralt uratował życie. Przypomnijmy, co mówił na temat Adeli scenarzysta Michał Szczerbic
w wywiadzie dla "Magii i Miecza" (3/2001):
"Adela jest wiedźminką, istnieją bowiem także szkoły wiedźminek.
Kobiety mutują silniej, niż mężczyźni. Trzy z nich przybywają do Kaer
Morhen, to nie jest miejsce ich docelowego pobytu, ale właśnie tam Adela
dostaje polecenie uwiedzenia Geralta, aby potwierdzić niedoskonałość jego
mutacji. Dochodzi między nimi do zbliżenia, Adela po raz pierwszy przeżywa
miłosne uniesienie, a zapytana potem przez przełożonych odpowiada, że do
niczego dojść nie mogło, bo Geralt jest prawidłowo zmutowany. Jest to
ładna, romantyczna historia."
Nie publikujemy całości scenariusza, nie zdradzamy fabuły ani zakończenia odcinka. Prezentowany
materiał ma jedynie ilustrować kreatywność Michała Szczerbica. Przypomnijmy fragment wywiadu z Gazety Wyborczej (17.10.2000):
"Aby Geralt był
postacią wiarygodną, nie jednowymiarową, trzeba sięgnąć do spraw tylko
leciutko zarysowanych w książce. W filmie nie można na tym poprzestać,
bo wiele rzeczy dla widza byłoby niejasne. W serialu wyłożony jest
proces ewolucyjny bohatera i jego dążenie do człowieczeństwa. To
wzbogaci bohatera, wzmocni sympatię do niego i przybliży go widzowi."
Zapraszam do dyskusji na Forum.

6. Nad strumieniem - ranek.
Geralt prowadzi konia do wodopoju. Przy strumieniu Adela, szoruje ciało szczotką w lodowatej wodzie. Jest zupełnie naga. Geralt jest zbyt blisko, aby mógł się wycofać. Adela go spostrzega. Skończyła mycie i wychodzi ze strumienia patrząc na Geralta. Geralt odwraca głowę. Ta reakcja zaciekawia ją.
ADELA
Co, nie poznajesz mnie? Mówiłeś, że się znamy.
|
ADELA
A skąd ty mógłbyś znać kobiety?
|
GERALT
Nie znam ich. Ale... nie wiedziałem, że jesteś kobietą. Mówili, że są tacy mali, długowłosi wiedźmini jak ty.
|
Adela patrzy z niedowierzaniem. Uśmiecha się lekko. Zaczyna się ubierać.
ADELA
No to się kąp. Ja popatrzę teraz na ciebie.
|
Geralt rozbiera się. Ściąga bluzę, koszulę, potem buty.
Adela podchodzi do Geralta. Obniża wzrok w kierunku jego spodni. Dotyka ręką zgrubienia.
ADELA
O bracie wiedźminie, chyba nie jesteś wiedźminem!
|
Geralt odwraca się zawstydzony.
GERALT
Są różni wiedźmini. Ja jestem taki.
|
ADELA
Wiedźmini są aseksualni. Ty nie jesteś. Dlaczego?
|
Geralt odwraca się do niej.
GERALT
Nie wiem, naprawdę nie wiem.
|
Ona patrzy przez chwilę w oczy Geralta, potem odchodzi.
|

7. Kaer Morhen - plac.
Na placu, przed świętymi jaskiniami siedzą w hierarchicznym porządku kapłani, wiedźmini, mistrzowie, adepci i uczniowie. Na podwyższeniu Vesemir na karle, skulony, z drżącymi rękami. Przemawia naczelny wiedźmin Sorel, który kontynuuje rozpoczęte wcześniej przemówienie.
SOREL
Przybyli do nas zza gór Morhen nasi młodzi pobratymcy - mali wiedźmini. Są inni niż my, ale równie dzielni. Zostaną z nami. Niech będzie przy nich nasza przyjaźń i nasza przysięga wiecznej pomocy.
|
Zgromadzeni wydają okrzyk.
SOREL
Już niedługo zechcemy wyzwolić do cechu wiedźmińskiego Clovisa, Gascaddena i Geralta. Zarządzam pokaz walki. Niech któryś z was wybierze sobie partnera z tych trzech kandydatów.
|
Adela występuje przed Sorela. Przechodzi wzdłuż trzech mężczyzn, stojących przed szeregiem całej szkoły. Zawraca i ponownie idąc przygląda się im. Wskazuje na Geralta.
Zgromadzenie cofa się o dziesięć kroków. Na plac występuje Geralt z bambusowym mieczem. Taki sam ma Adela.
Adela i Geralt okrążają się. Adela przycina, natychmiast odskakując. Widać, że zna się na rzeczy. Okrąża Geralta. Ten stoi w miejscu obracając się w kierunku wiedźminki. Zaczyna się uśmiechać - ale to raczej grymas, prowokujący i paskudny (według określenia A.Sapkowskiego). Adela naciera, znów trafia w próżnię. Geralt błyskawicznie robi ewolucje mieczem. Ruchy są tak szybkie, że prawie ich nie widać. Straszy skutecznie Adelę.
Adela znowu naciera, unik Geralta i klepnięcie lekkie kijem w jej pośladek. Adela przewraca się. Wstaje wściekła i przybiera postawę szermierczą. Atakuje ponownie. Geralt zawirowuje całym ciałem jak toreador. Dwa szybkie cięcia Adeli mijają go o włos. Teraz on jakby od niechcenia tnie od dołu. Adela pochylona odsłania kark. Geralt pozoruje cios ale go nie zadaje. Byłby to cios kończący walkę i takiego orzeczenia spodziewa się Geralt spoglądając na Sorela. Ten jednak milczy. Olbrzymia przewaga techniki i szybkości adepta jest dla wszystkich oczywista. Adela korzysta z chwili nieuwagi i zawirowuje chcąc zadać cięcie z obrotu ale Geralt uprzedzając atak doskakuje do niej i chwyta ją w pasie przyciskając mocno. Zaskoczona stoi bez ruchu wpatrując się w Geralta.
Geralt podrywa ją z ziemi i po dwukrotnym obrocie wypuszcza. Adela kręcąc się jak bąk pada na ziemię. Bambusowy miecz wypada z ręki. Kiedy chce go podnieść stopa Geralta przyciska miecz do ziemi. Geralt zadaje pozorowany cios nad głową dziewczyny demonstrując jeszcze raz końcowe cięcie. Odsuwa się i skłonem głowy sygnalizuje koniec walki.
SOREL
Nie było skrzyżowania mieczy i nie było cięcia. Walczyć dalej.
|
GERALT
Panie. To nie jest walka na śmierć i życie. Przecież wygrałem.
|
SOREL
Ty zarozumiały durniu. To rozkaz!
|
Zażenowana Adela zbliża się do Geralta. Ta dziwna sytuacja napawa ją niesmakiem. Wie, że Geralt ma rację. Jego kunszt szermierczy wzbudza podziw. Chce mu pomóc.
ADELA (półgłosem)
Unieś miecz. Proszę!
|
Geralt po chwili podnosi kij przyjmując zasłonę przed cięciem z góry. Kiedy Adela tnie Geralt błyskawicznie zdejmuje zasłonę. Niezbyt silny cios spada na jego ramię. To kończy definitywnie pokaz.
SOREL
Geralt do mnie! Za godzinę stawisz się przed radą wiedźminów.
|
|

28. Izba Vesemira.
VESEMIR
Pomogliśmy ludziom podbić te ziemie. Wcześniejsze rasy starszej krwi uległy w walce, zostały zepchnięte na bagna i nieużytki. Spryt, inteligencja, przebiegłość i taktyka pokonały gnomów, krasnoludów i elfów.
|
GERALT
Dlaczego pomagaliśmy ludziom?
|
VESEMIR
Nieśli nowe idee. Mówili o ładzie i sprawiedliwości. Chcieli porządkować świat. Byli inteligentni, pomysłowi.
|
VESEMIR
Misją wiedżmina jest obrona ludzi przed potworami. Ale wejdziesz w ten świat i on cię zaskoczy, może przerazi. Staraj się zrozumieć racje wszystkich, dociec prawdy, słuszności, nie tylko ludzi. Wszystko co się urodziło ma prawo żyć. Pamiętaj, nikt cię nie uwolnił od myślenia, nie jesteś stworzony tylko do zabijania -pamiętaj, ty nie jesteś mieczem tylko trzymasz miecz.
|
Vesemir mówi z przymkniętymi oczami. Geralta trochę nudzi to przemówienie, wierci się trochę.
VESEMIR
Co się z tobą dzieje. Skup się!
|
GERALT
Ojcze. Niektórzy mówią, że wśród ludzi też są potwory. Mamy bronić potwory przed potworami?
|
Vesemir wali ręką w stół z nadspodziewaną siłą.
Jego wzrok łagodnieje po chwili.
VESEMIR
Mamy ich bronić bo są słabsi. Z czasem zrozumiesz, co znaczy konieczność a co wolny wybór.
|
GERALT
Dlaczego wiedźmini są aseksualni?
|
Vesemir przewierca Geralta przenikliwym wzrokiem. Geralt się peszy.
GERALT
Tak... gadają. Mówią, że ludzie nie są aseksualni. i że nie wszyscy wiedźmini...
|
VESEMIR
A ty... nic nie wiesz?
|
GERALT
Domyślam się trochę.
|
VESEMIR
To źle. Wytłumaczę ci później. Zmęczyłeś mnie.
|
|

30. Święty gaj.
Geralt na skraju wpatruje się w dal. Pojawia się mały punkt, który przemienia się w jeźdźca, potem w Adelę na koniu.
VESEMIR (off)
Kobiety są kwiatami tej ziemi. Z tych kwiatów rodzą się inne kwiaty, to dzieci. Żeby tak się stało kobieta i mężczyzna muszą się zbliżyć do siebie. Wtedy się kochają i wtedy kobieta rodzi dziecko. To jest miłość. Ale wiedźmini nie mogą mieć dzieci. Utracili tę właściwość w czasie przemian. Na zawsze. Odebrano im miłość aby byli niezależni od uczuć, które ich rozpraszają i czynią słabymi.
|
Głos Vesemira cichnie.
Adela wjeżdża do świętego gaju.
|
|
|
|
|